Wreszcie zamieszczam zeszłoroczny opis turnusu, w którym uczestniczyliśmy z Tomkiem. Z powodu problemów technicznych przygotowana w lipcu ubiegłego roku relacja nie mogła być wcześniej opublikowana. Ale do rzeczy:
Wakacje 2021 zapamiętamy na długo. Nie tylko dlatego, że były wyjątkowo upalne i że tuż przed urlopem nasz samochód całkiem się rozsypał i wymagał żmudnej i drogiej naprawy… ale też dlatego, że zdecydowaliśmy się na nietypowy, wręcz ekstremalny wyjazd rehabilitacyjny. Dzięki naszej grupie wsparcia „7 Wspaniałych”, która wspólnie rok temu organizowała licytację dla naszych wspaniałych siedmiu dzieciaków, mogliśmy spędzić razem czas na turnusie Active Therapy. Tak więc, mimo wszelkich przeszkód (a było ich co najmniej kilka), wyjazd doszedł do skutku. Jak bardzo czuliśmy się „nie w swojej bajce”, tylko nam wiadomo. Ale z drugiej strony, jeśli się nie wejdzie do innej bajki i nie spróbuje czegoś innego, to będzie się ciągle tkwiło w tym samym. My zdecydowaliśmy się jednak wytrwać i choć nie było nam łatwo, to w gruncie rzeczy doszliśmy do wniosku, że warto było i że to był naprawdę fajny czas. Czytaj dalej





































